Ja, dziewczyna ze wschodu (ponoć Polska B, ale kto nie był ten nie wie, że to kraina miodem i mlekiem płynąca) do tego słoik, wybrałam się na przejażdżkę do Poznania, miasta, które żyje swoim wolnym i jednostajnym rytmem. Co rzuciło mi się w oczy, kiedy po raz pierwszy zawitałam do Poznania?